Tajniki zadbanej brody

Tajniki zadbanej brody

Dbanie o zarost w domu Tajniki zadbanej brody

Witaj. W niniejszym artykule postaram się przybliżyć Ci tajniki pielęgnacji zarostu w warunkach domowych. Na wielu internetowych forach czy blogach znajdziesz mnóstwo informacji na ten temat, ja natomiast postaram się bardzo treściwie podejść do tego zagadnienia i dać Ci kluczowe wskazówki.

Przejdźmy zatem do meritum. Mówiąc o pielęgnacji, należy pamiętać, że dbamy nie tylko o brodę, ale także o skórę pod zarostem. Te dwie rzeczy to w istocie zupełnie oddalone od siebie bieguny potrzeb. Skóra to twór żywy, wymagający innej troski niż włos zarostu, który z kolei jest tworem martwym. Mając na uwadze te fakty, należy w odpowiedni sposób dobierać kosmetyki do pielęgnacji.

Kolejnym ważnym elementem jest znajomość anatomii zapuszczania brody i wąsów. U każdego mężczyzny genetycznie „zaprogramowany” jest inny zarost . Każdy z nas ma inny typ i charakter zarostu. Rośnie on w kilku fazach i jego przyrost u dorosłego mężczyzny jest określany na średnio 0,6 mm na dobę.

faza początkowa dbania o brodęFaza początkowa

To ten kilkudniowy zarost, który powoduje, że twarz staje się optycznie matowa, a nasza piękniejsza połowa stwierdza, że mamy „tarkę” na twarzy. Czy poza standardową higieną, taką jak mycie twarzy, należy robić coś więcej? Myślę, że nie.

Faza swędzenia

To etap (trwający około 1-1,5 miesiąca), w którym najczęściej rezygnujemy z posiadania wąsów czy brody. Wywołane przez rosnący zarost swędzenie kiedy swędzi broda - co robićtwarzy to dyskomfort, którego z pozoru trudno się pozbyć. Włosy są wtedy na tyle krótkie, że zaczynają się podwijać i wbijają się we wrażliwą skórę twarzy.

Na to nieprzyjemne uczucie narażeni jesteśmy najbardziej podczas wysiłku fizycznego. Podrażniona już skóra zostaje pokryta potem, który ma kwaśny odczyn i zawiera w sobie sól. W efekcie odczuwamy piekielne pieczenie, a w głowie kłębią się myśli, jak ugasić ten ogień, który płonie na naszej twarzy.

Rozwiązanie problemu tkwi w systematycznym nawilżaniu skóry (nawet kilka razy dziennie) i bardzo intensywnym zmiękczaniu zarostu.

Warto sięgnąć po pielęgnacyjne balsamy czy odżywki. Bardzo dobrze pamiętam etap swędzącego szaleństwa, kiedy nie rozstawałem się właśnie z tego typu balsamem. Nosiłem go w teczce i zawsze, kiedy poczułem lekkie podrażnienie, natychmiast smarowałem twarz. Korzyścią było błyskawiczne ukojenie skóry i uczucie odświeżenia. Co istotne, twarz pięknie pachniała, nuta zapachowa bergamoty połączonej z lekkim cytrusowo-aloesowym akcentem wprawiała mnie w przyjemny, optymistyczny nastrój.

trzeci etap dbania o brodęEtap spokoju

Kolejna faza, jak sama nazwa wskazuje, daje nam odetchnąć od uczucia swędzenia i ogólnego poirytowania. Włosy stają się na tyle długie, że przestają drażnić skórę twarzy, a ich miękkość staje się znacząco zauważalna. Niech ten etap jednak nie uśpi Twojej czujności, bowiem czeka tu na Ciebie wiele zagrożeń, których powinieneś być świadom. Poznałeś już istotne zasady dbania o skórę i brodę w poprzednich etapach. Teraz należy dokonać właściwego doboru kosmetyków do dalszej pielęgnacji Twojego zarostu. Skóra, oprócz tradycyjnego mycia szamponami lub mydłami dedykowanymi brodaczom, wymaga dodatkowo raz na jakiś czas pomocy w dokładnym jej oczyszczeniu. Tutaj wsparciem będzie dla Ciebie peeling (ogólnie dostępny), który powinieneś wykonać raz na dwa tygodnie. Dlaczego jest to takie ważne? Ponieważ skóra jest przykryta włosami, więc proces jej naturalnego złuszczania jest zachwiany – naskórek się nie wyciera. Panuje tam swego rodzaju mikroklimat, który czasami nie jest sprzyjający. Wykonanie peelingu spowoduje enzymatyczne i mechaniczne usunięcie zrogowaciałego naskórka i pozostawi skórę czystą i dotlenioną. Czy jest to konieczne? Co się stanie, jeśli tego nie zrobimy? Nie jest to regułą, ale u wielu brodaczy zauważyłem pojawiające się kłopoty z zapaleniem mieszka włosowego czy też podrażnienia i stany zapalne. Kończy się to niestety koniecznością zgolenia brody z przyczyn higienicznych.

Ja dodatkowo rekomenduję wodę kolońską z zawartością alkoholu. Co drugi dzień, zaraz po myciu brody i twarzy dobrze jest natrzeć nią ukrytą skórę. Taki zabieg odkazi skórę i poprawi jej ukrwienie, ponadto zapach wody kolońskiej sprawi, że poczujesz się bardzo świeżo.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o jednej kwestii, o której powinienem powiedzieć na samym początku. Niemyta broda ma bardzo specyficzny zapach, którego Ty nie czujesz, ale czuje go otoczenie wokół Ciebie. Włosy zarostu są bardziej higroskopijne niż włosy na głowie i bardzo szybko pochłaniają zapachy. Wystarczy odrobina wilgoci i w momencie kiedy nastąpi parowanie wody, z brody ulatnia się także zapach, którym wcześniej przesiąkła. Jeśli nie chcesz, aby wszyscy czuli, co gotowałeś w kuchni, lub nie zamierzasz roztaczać zapachu pubu, w którym spędziłeś ostatni wieczór, umyj brodę i miej to z głowy.

Czesanie – ważna sprawa

Jeśli Twoja przyjaciółka broda jest już odpowiedniej długości, konieczne stanie się jej czesanie. To taki sam proces jak w przypadku włosów na głowie. czesanie brodyTo czynność, która nada brodzie kształt, wygładzi ją i oczyści mechanicznie z zabrudzeń. Możesz to robić dedykowanymi grzebieniami lub specjalną szczotką z naturalnego włosia. Co tu dużo mówić – sama przyjemność.

Olejek, balsam czy wosk?

Czego użyć? Sugeruję, abyś dobrał produkt odpowiedni do typu brody, jaką nosisz, i efektu, jakiego oczekujesz. Wszystkie kosmetyki do zarostu sprawiają, że włos jest bardziej miękki. Dzieję się tak dlatego, że zatrzymują one wilgoć wewnątrz jego struktury. Olejki charakteryzują się lekką konsystencją, mają właściwości wygładzające i nabłyszczające, nie nadają się jednak do stylizacji. Balsamy z kolei mają zazwyczaj konsystencję gęstszą, kremową i tworzone są w oparciu o różnego rodzaju woski. Tego typu kosmetyki mają nie tylko właściwości pielęgnujące, ale także całkiem nieźle stylizują. Broda staje się ujarzmiona i zdyscyplinowana. Woski do brody i wąsów są natomiast kosmetykami silnie utrwalającymi, mają mocny chwyt i zazwyczaj szybko zasychają. Wachlarz produktów jest naprawdę szeroki.